• utworzono
  • zmodyfikowano 24-03-2013
ResearchBlogging.org

Nic

Dalej nic

Myślałem, że coś, ale gdzie tam - nic

Nic

Nic

-----------------------------------------------------------------------

Miłośnicy Lema poznali zapewne fragment wspomnień zamrożonego Iona Tichego z Kongresu Futurologicznego. Równie dobrze mogłoby być to jednak sprawozdanie z prób poszukiwania badań, które jakoś uzasadnią masową konsumpcję preparatów wielowitaminowych, jako leków "uodparniających"  na infekcje sezonu jesienno-zimowego i jeszcze szerzej "ogólnie wzmacniających". Takich badań bowiem nie ma a ciągła "konsumpcja" preparatów witaminowych na masowa skalę (z jednym wyjątkiem) jest zazwyczaj nieuzasadniona, wywołana bezmyślną  reklamą  i modnymi bzdurami powszechnymi w "Globalnym Śmietniku" pseudonauki medialno-internetowej. Na tym powinno się skończyć. Blogów promujących witaminy i zachwalających ich zbawienny wpływ  jest w internecie nawet więcej, niż zwolenników  medycyny a la Astromaria. Nie znacie? to poszukajcie! W końcu "w internecie wiedzą lepiej" no nie?

Jednak  zachęcony przez  Sporothrixę, Barta i Januarego  do udziału w Research Blogging " pomacham" trochę literaturą.

Rzeczywiście, brak witamin powoduje wiele groźnych skutków, samo odkrycie witamin wiązało się z badaniami nad choróbskami wywołanymi niedoborami pokarmowymi - jak szkorbut czy beri-beri. Świat publikacji naukowych, pozornie wbrew temu co napisałem poprzednio, pełen jest opisów kluczowych ról witaminy tej czy owej w funkcjonowaniu wszystkich możliwych komórek i narządów. Osoba nawołująca do ograniczenia  konsumpcji preparatów witaminowych wydaje się  niespełna rozumu.

Ale ale:  Rozważania tutaj  nie dotyczą  awitaminoz czyli chorób wywołanych podażą witamin  mniejszą, niż ustaloną jako niezbedna: Dzieci w Afryce, ludzi stosujących nieodpowiednią dietę, wyniszczonych, czy osób z chorobami ingerującymi w metabolizm witamin itp itd. Rozważania nie dotyczą też osób o chwilowo zwiększonym zapotrzebowaniu jak na przykład kobiety w ciąży. Zastanówmy się  co ma zrobić przeciętny bloger (blogerka) dobrze  i zdrowo odżywiająca się, bez wielkich szaleństw z nałogami, zagrożony(a) bardziej nadwagą niż wyniszczeniem.  Z wyjątkiem jednej witaminy - awitaminoz raczej nie ma. Kupować  i jeść jesienią te witaminy "na wzmocnienie" czy nie?

Bój idzie o to, czy witaminy rzeczywiście mają działanie lecznicze w dawkach ponadsuplementacyjnych (przewyższających zapotrzebowanie ), a jeżeli tak - to jakie?  Przykład - niedobór witaminy A powoduje "kurzą ślepotę" - zaburzenia widzenia w nocy.  Jeżeli podamy dawkę dwukrotnie przewyższającą zapotrzebowanie to delikwent  będzie widział w nocy lepiej, niż ten z jednokrotną?

Nie, nie będzie. Rzecz w tym, że witaminy nie działają w próżni, jak każdy inny związek chemiczny są trybikiem w chemicznej maszynie metabolizmu i same nic nie zdziałają. To, że witamina podana w dawce 3-krotnie przewyższającej zapotrzebowanie nie zapewni ostrzejszego wzroku  niż  w normalnych dawkach odkryto już dawno, jest to tak oczywiste, że w dzisiejszych czasach trudno już spotkać pracę na ten temat. Właśnie dobowe zapotrzebowanie obliczono na zasadzie doboru dawki  powodującej maksymalny efekt zapobiegający chorobom związanymi z awitaminozami.

A może przy ponadsuplementacyjnych dawkach  pojawi się jakaś inna korzyść zdrowotna, na przykład wytęsknione działanie "wzmacniające" i "uodparniające",  jeżeli tak to na co?

Ano na nic. Najbardziej przebadana jest chyba witamina C - w metaanalizach dziesiątek badań nie wykazano, aby miała istotne  znaczenie w interesującym nas temacie - zapobieganiu infekcjom, w innych tematach też zresztą nie ma (1,2,3). Są dane mówiące o pewnym skróceniu czasu trwania objawów przeziębienia, ale złagodzenie objawów łatwiej osiągnąć innymi metodami, znacznie skuteczniejszymi. Są też dane mówiące o znaczeniu tej witaminy  u narażonych na duże wysiłki fizyczne  w klimacie subarktycznym. Nie sformułowano jednak zaleceń do używania jej masowo w profilaktyce.

Dalsze wgłębianie się w temat jest znacznie mniej przyjemne: We wpisie o selenie wspomniałem  na temat witamin A, E i tokoferolu - nie wykazano ich prozdrowotnego działania przy próbach systematycznej chemoprewencji,  zanotowano nawet wzrost śmiertelności. Dalekie od zrozumienia i sformułowania jasnych zaleceń są badania nad przewlekłą suplementacją witamin z grupy B, kwasu foliowego i innych. Podam tu przykład chyba najciekawszej dyskusji na temat wit. B6:  W wielu badaniach wysoki poziom aktywnego metabolitu witaminy B6 we krwi jest związane z mniejszym ryzykiem zachorowania na raka okrężnicy i odbytnicy, wysokie spożycie tej witaminy już nie za bardzo, widać u niektórych nie wchłania się lub nie aktywuje (4).  Za to badania wśród holenderskich kobiet wykazały zaskakująco znaczny wzrost zachorowania na raka odbytnicy (ryzyko względne 3,5) wśród konsumentek większych ilości wit. B6 (5). Tego typu niejednoznacznych badań o witaminach jest tak wiele, że można by zalać nimi internet skuteczniej, niż  teoriami spiskowymi altmedyków-naciągaczy na temat Big Pharma.

Wyjaśnienie takiego stanu rzeczy jest oczywiste - abo to komórki rakowe albo bakterie nie potrzebują witamin? Potrzebują! Są leki przeciwnowotworowe i przeciwbakteryjne,  które mają  za zadanie właśnie zablokowanie ich działania. Stąd też nieumiarkowane zażywanie witamin może na przykład doprowadzić do "promocji" komórek nowotworowych czy infekcji,  z którymi w normalnych warunkach układ odpornościowy dałby sobie radę (6,7).

Koniec końców nie wykazano  korzyści z powszechnego i u wszystkich  stosowania preparatów wielowitaminowych czy pojedynczych witamin, najwyraźniejszą wymowę ma tutaj badanie Women`s Health Initiative z udziałem miliona kobiet (8). W niektórych przypadkach dowiedziono nawet niekorzystnych efektów, szczególnie w dziedzinie onkologii - na przykład wzrostu zachorowalności na raka piersi (9). Pisząc o korzyściach ze stosowania witamin - autorzy reklam skrzętnie omijają efekty niekorzystne - na przykład spadek liczby zawałów serca u osób stosujących witaminę E jest "kompensowany" przez wzrost liczby udarów mózgu (3).

Na zakończenie optymistyczno-pesymistycznie. Pisząc o jednym wyjątku miałem na myśli witaminę D (10). To jest właśnie witamina, której niedobór możemy odczuwać w okresie jesienno-zimowym, na dodatek ma ona poważny wpływ na układ odpornościowy. Ale właśnie tę witaminę najłatwiej przedawkować, w zasadzie nie powinno się jej podawać w znaczących dawkach  bez konsultacji z lekarzem. Producenci preparatów wielowitaminowych wybrali więc "najlepsze" wyjście - w topowych i najdroższych zestawach wielowitaminowych tej witaminy zazwyczaj nie ma.

Na zdrowie!:

Piśmiennictwo:
  1. Douglas, R., Hemilä, H., Chalker, E., & Treacy, B. (2008). Cochrane review: Vitamin C for preventing and treating the common cold Evidence-Based Child Health: A Cochrane Review Journal, 3 (3), 672-720 DOI: 10.1002/ebch.266
  2. Gaziano, J., Glynn, R., Christen, W., Kurth, T., Belanger, C., MacFadyen, J., Bubes, V., Manson, J., Sesso, H., & Buring, J. (2009). Vitamins E and C in the Prevention of Prostate and Total Cancer in Men: The Physicians' Health Study II Randomized Controlled Trial JAMA: The Journal of the American Medical Association, 301 (1), 52-62 DOI: 10.1001/jama.2008.862
  3. Sesso, H., Buring, J., Christen, W., Kurth, T., Belanger, C., MacFadyen, J., Bubes, V., Manson, J., Glynn, R., & Gaziano, J. (2008). Vitamins E and C in the Prevention of Cardiovascular Disease in Men: The Physicians' Health Study II Randomized Controlled Trial JAMA: The Journal of the American Medical Association, 300 (18), 2123-2133 DOI: 10.1001/jama.2008.600
  4. Larsson, S., Orsini, N., & Wolk, A. (2010). Vitamin B6 and Risk of Colorectal Cancer: A Meta-analysis of Prospective Studies JAMA: The Journal of the American Medical Association, 303 (11), 1077-1083 DOI: 10.1001/jama.2010.263
  5. de Vogel, S., Dindore, V., van Engeland, M., Goldbohm, R., van den Brandt, P., & Weijenberg, M. (2008). Dietary Folate, Methionine, Riboflavin, and Vitamin B-6 and Risk of Sporadic Colorectal Cancer Journal of Nutrition, 138 (12), 2372-2378 DOI: 10.3945/jn.108.091157
  6. Buhr G, & Bales CW (2010). Nutritional supplements for older adults: review and recommendations--Part II. Journal of nutrition for the elderly, 29 (1), 42-71 PMID: 20391042
  7. Giovannucci E, & Chan AT (2010). Role of vitamin and mineral supplementation and aspirin use in cancer survivors. Journal of clinical oncology : official journal of the American Society of Clinical Oncology, 28 (26), 4081-5 PMID: 20697066
  8. Neuhouser, M., Wassertheil-Smoller, S., Thomson, C., Aragaki, A., Anderson, G., Manson, J., Patterson, R., Rohan, T., van Horn, L., Shikany, J., Thomas, A., LaCroix, A., & Prentice, R. (2009). Multivitamin Use and Risk of Cancer and Cardiovascular Disease in the Women's Health Initiative Cohorts Archives of Internal Medicine, 169 (3), 294-304 DOI: 10.1001/archinternmed.2008.540
  9. Larsson, S., Akesson, A., Bergkvist, L., & Wolk, A. (2010). Multivitamin use and breast cancer incidence in a prospective cohort of Swedish women American Journal of Clinical Nutrition, 91 (5), 1268-1272 DOI: 10.3945/ajcn.2009.28837
  10. Millen AE, & Bodnar LM (2008). Vitamin D assessment in population-based studies: a review of the issues. The American journal of clinical nutrition, 87 (4) PMID: 18400742