• utworzono
  • zmodyfikowano 26-02-2013
ResearchBlogging.org

Po wpisach ogólnych dotyczących witaminy C i selenu czas zająś się szczegółami. Bohaterem tej wypowiedzi będzie Rutinoscorbin - jeden z najpopularniejszych (o ile nie najpopularniejszy) z leków na... ? No właśnie na co? Jak to na co - pomyśli rozeźlony czytelnik -  co to za niedouczony konował wziął się do pouczania innych o lekach. Każdy wie, że Rutinoscorbin zapobiega infekcjom i wzmacnia odporność!!!

Rzeczywiście, w dawno nieaktualizowanych stronach internetowych utrzymała się jeszcze właśnie taka linia reklamy Rutinoscorbinu:  Wspomaga on odporność organizmu. Uszczelnia naczynia włosowate. Zapobiega przeziębieniom i łagodzi objawy grypy (przez litość nie podaję linku).

Oddajmy zatem głos producentowi leku:

RUTINOSCORBIN jest lekiem złożonym o skojarzonym działaniu rutozydu i witaminy C. Rutozyd działa ochronnie na ściany naczyń krwionośnych i zmniejsza ich przepuszczalność. Dzięki właściwościom przeciwutleniającym chroni witaminę C (kwas askorbowy) przed utlenieniem, dzięki czemu zachowuje ona dłużej swoje właściwości. Wskazania do stosowania preparatu Rutinoscorbin:
  • - w stanach niedoboru witaminy C;
  • - w stanach zwiększonego zapotrzebowania na witaminę C (przeziębienia, zakażenia wirusowe w tym grypa);
  • - pomocniczo w nadmiernej przepuszczalności naczyń.

A co w sprawie odporności? A figa z makiem. Braki informacji (o odporności,  zapobieganiu infekcjom itd.)  są jak najbardziej celowe i zgodne z prawdą. O witaminie C było dość dużo w poprzednim wpisie. Rutozyd i podobne substancje  w formie wyekstrahowanych preparatów farmakologicznych to związki stosowane od dawna, jako pomocnicze środki w leczeniu chorób naczyń, w szczególności żylnych (1). Istnieją dane mówiące o tym,  iż to właśnie  flawonoidy (których przedstawicielem jest rutozyd) są jednym z prozdrowotnych czynników tzw. "zdrowej diety", z tym, iż efekt ten nie za bardzo udaje się udowodnić dla preparatów farmakologicznych w badaniach in vivo (2). Informacji o zapobieganiu utlenieniu witaminy C przez  rutozyd nie potrafiłem zweryfikować.

To jednak nie koniec opowieści. Jest bowiem taki lek, który według danych producenta wzmaga odporność, zapobiega przeziębieniom, łagodzi objawy grypy. Który to? RUTINOSCORBIN PLUS!!!  Czymże się różni ten  preparat od opisanego wcześniej  Rutinoscorbinu, cóż on zawiera? Zawiera  tyleż samo witaminy C, rutyny, na dodatek nieco selenu i cynku.

Jak widzimy - mamy tu do czynienia z zadziwiającym chwytem marketingowo-prawno-reklamowym. Z ulotki popularnego preparatu, jakim jest Rutinoscorbin, wycofano co bardziej rzucające się w oczy bzdety. Wątekt o "wzmacnianiu odporności" dodano do nowego preparatu z niewiele  zmienionym składem. Dodatek selenu, jak to obszernie opisano w jednym z poprzednich wpisów - nie ma znaczenia.

Istota sprawy to cynk - jego niedobór rzeczywiście ma znaczenie w upośledzeniu odporności i w wielu innych chorobach (4). Zaburzenia z niedoboru cynku są powszechne w krajach tzw. III Świata, zdarzają się w krajach rozwiniętych, chemoprewencja cynkiem może im zapobiec. Czy również w naszych warunkach? Być może tak, być może nie. Czas pokaże, czy cynk powtórzy opisaną poprzednio karierę jodu w chemoprewencji na skalę masową, gdyż jego niedobór nie jest sprawą oczywistą. We współczesnej zdrowej diecie, niektóre potrawy, na przykład uwielbiane przez wielu  owoce morza i pieczywo ciemne akurat zawierają stosunkowo dużo cynku. Czyli dobrze, że do Rutinoscorbinu Plus dodano cynku? Może i dobrze, ale po co w takim razie do Rutinoscorbinu? Nie lepiej stosować po prostu preparat  cynku, zwłaszcza, że w Rutinoscorbinie Plus jest tego cynku tyle, co kot napłakał (2 mg)?  Sensownym zaleceniem na dziś wydaje się stosowanie preparatów cynku  osobom "podejrzanym" o jego niedobór (temat rzeka), a Rutinoscorbin Plus? No cóż  - animatorowi przepoczwarzenia Rutinoscorbinu w Rutinoscorbin  Plus pozostaje pogratulować pomysłu.

Dodatek o flawonoidach:  Nie mogę się oprzeć, aby nie zaprezentować dorobku nauki, który stanowi poważne wyzwanie dla zwoleników leczenia naturalnego, używania "zielska" i przeciwników GMO (to zwykle występuje razem). Otóż wyhodowano genetycznie modyfikowane zielska, które mają mieć szczególnie silne działanie prozdrowotne poprzez duże stężenie flawonoidów (4). Palić, nie palić - oto jest pytanie.

Piśmiennictwo:

Po przemyśleniu dyskusji na temat czasopism Open Access, w której wziąłem udział na łamach Archeowieści, postanowiłem postarać się, aby przedstawiać piśmiennictwo w formie dostępnej bezpłatnie dla każdego, właśnie Open Access. Pewnie  nie zawsze uda się to zrealizować, podane źródła mogą być "drugiej świeżości" lub nie obejmować całości tematu,  no ale taka jest cena kompromisu.

  1. Kahn, S. (2009). How I treat postthrombotic syndrome Blood, 114 (21), 4624-4631 DOI: 10.1182/blood-2009-07-199174
  2. HALLIWELL, B. (2007). Dietary polyphenols: Good, bad, or indifferent for your health? Cardiovascular Research, 73 (2), 341-347 DOI: 10.1016/j.cardiores.2006.10.004
  3. Meydani SN, Barnett JB, Dallal GE, Fine BC, Jacques PF, Leka LS, & Hamer DH (2007). Serum zinc and pneumonia in nursing home elderly. The American journal of clinical nutrition, 86 (4), 1167-73 PMID: 17921398
  4. Chang J, Luo J, & He G (2009). Regulation of polyphenols accumulation by combined overexpression/silencing key enzymes of phenylpropanoid pathway. Acta biochimica et biophysica Sinica, 41 (2), 123-30 PMID: 19204829