• utworzono
  • zmodyfikowano 26-02-2013

Nie trzeba nikogo przekonywać, jak ważną rolę w dzisiejszym społeczeństwie pełnią środki transportu kołowego. Transport kołowy na aktualnym etapie ewolucji techniki jest zależny od silnika spalinowego, co nie jest korzystne z ekonomicznego, ekologicznego i społecznego  punktu widzenia. Najczęstszym stosowanym paliwem są bowiem pochodne ropy naftowej, rzadziej gazu ziemnego, czyli paliwa nieodnawialne, których zasoby muszą się kiedyś skończyć.  Produktem  spalania silnika spalinowego jest dwutlenek węgla,  co przyczynia się do efektu cieplarnianego, produktami ubocznymi są rakotwórcze węglowodory i trujący tlenek węgla. Dostawy paliw są obciążone ryzykiem wynikłym z zawirowań politycznych. Dystrybucja ich wymaga infrastruktury, przez co niezwykle łatwo kontrolować ich zużycie i nakładać obciążenia podatkowe.

Oczywistą alternatywą jest skonstruowanie i wprowadzenie do użycia samochodu zasilanego paliwem, którego główny składnik stanowi woda (tlenek wodoru, H20).  Woda jako paliwo pojazdów kołowych ma wiele zalet. Jest jedną z najpowszechniej występujących substancji, przynajmniej w klimacie umiarkowanym. Jej źródła są rozproszone , a dystrybucja nie wymaga znaczącej infrastruktury, co stawia pod znakiem zapytania możliwość obłożenia dystrybucji paliwa wodnego podatkiem akcyzowym. Woda składa się z wodoru (H) i tlenu(O), a więc substancji stanowiących podstawę wysokoenergetycznych paliw, stosowanych między innymi w rakietach kosmicznych. W silnikach na paliwo wodne nie dochodzi do wytwarzania szkodliwych substancji, a paliwo ma charakter odnawialny - po cyklu przemian energetycznych produktem końcowym jest ponownie woda.

Mimo  jednoznacznych korzyści  wprowadzenie do powszechnego użycia samochodu na wodę napotyka wiele trudności.  Korzystając z nieocenionego źródła, jakim jest internet postaram się naświetlić Szanownym Czytelnikom jakie są aktualne osiągnięcia techniczne w tej dziedzinie wiedzy, jakie rozwiązania stosują konstruktorzy, jakie są perspektywy wprowadzenia samochodów na wodę do powszechnego użycia w bliskim horyzoncie czasowym.

W roku 2008 światowe media obiegła wieść o skonstruowaniu samochodu na wodę przez konstruktorów japońskich. W portalu wp.pl czytamy:

Samochód jest mały, niewiele większy od Fiata 126p. Energii dostarcza wewnętrzny generator, który potrzebuje wyłącznie wody. Urządzenie rozkłada ją na wodór i tlen i to właśnie wodór staje się paliwem - mówi szef zespołu konstruktorów z firmy Genepax, Kiyoshi Hirasawa. Najważniejsze w naszym samochodzie jest to, że nie wymaga on zewnętrznego źródła zasilania - dodaje Hirasawa. Zdaniem producenta może być to woda mineralna, z kranu, albo nawet deszczówka. Litr wody wystarczy, by samochód jeździł przez 60 minut z prędkością 80 kilometrów na godzinę.

A oto fotografia samochodu z portalu gizmos.pl

Wprowadzenie tego systemu do produkcji seryjnej być może jest już blisko. Jak donosi serwis Polskiego Radia silnikiem na wodę interesuje się hinduski biznesmen Rata Tata, który zainwestował 15 mln dolarów w specjalny fundusz badań,  zlecił ich prowadzenie zarówno Massachusetts Institute of Technology jak i dalekowschodnim konstruktorom.

Drugi ze stosowanych już systemów to system generujący gaz HHO (Aquygen Gas). Jet to wynalazek amerykańskiego konstruktora Dennisa J. Kleina, produkowany przez firmę Hydrogen Technology Applications, Inc.  Nie jest to zwykły system wykorzystujący elektrolizę wody na tlen i wodór, lecz oryginalne odkrycie konstruktora.  Więcej o tym w portalu Forum zjawisk Niewyjaśnionych.

Dla właścicieli tradycyjnych samochodów istnieją zestawy do montażu dodatkowego systemu paliwowego, opartego na gazie HHO, lub jeszcze lepiej -  poradniki do samodzielnej konstrukcji z przedmiotów dostępnych powszechnie. Poniżej zdjęcie jednego z nich dystrybuowanego przez firmę "Scorpion"

W naszym kraju konstrukcję samochodu na wodę opracował dr Jan Gulak (zdjęcie poniżej z czasopisma Fakt)

To nie jest  znana od lat, stosowana w silnikach samolotów wojskowych i samochodów rajdowych instalacja dodająca wodę do paliwa, w celu chwilowego zwiększenia mocy. Jak donosi serwis AdMoto - jej istotą jest przemiana wody w parę przy pomocy ciepła kolektora wydechowego, a następnie jej rozkład na tlen i wodór przez system elektrycznych filtrów.

Dlaczego wprowadzenie do użycia samochodów na wodę tak się opóźnia? Uczestnicy wielu for dyskusyjnych wskazują na opór koncernów samochodowych, niechętnych jakimkolwiek  zmianom. Drugi czynnik to opór rządów, pragnących zachować wpływy z podatku akcyzowego.  Są doniesienia na temat czynnego przeciwdziałania wprowadzaniu nowinek technicznych. Na portalu Biznes Forum i Flota On-Line pojawiają się doniesienia o aktach sabotażu dokonywanych przez "nieznanych sprawców".

Errata (po 2 latach funkcjonowania tekstu w internecie):

Powyższy tekst był intelektualną prowokacją, żadne samochody na wodę nie istnieją. Dlaczego?  Przeczytaj następny tekst. W skrócie: woda może być źródłem palnych gazów, ale nie energii. Działanie niektórych opisanych systemów benzynowo-wodnych polega na zmniejszeniu mocy silnika, zatem zmniejszeniu zużycia paliwa, ale czy tego chcesz Drogi Czytelniku?

Kategorie: