• utworzono
  • zmodyfikowano 26-02-2013

ResearchBlogging.org Czytając artykuły w prasie popularnej, czy też wpisy w blogach dotykające tematu neuropsychologii ma się wrażenie, że każdy aspekt ludzkiego zachowania jest warunkowany działaniem konkretnego, określonego  hormonu, czy neuroprzekaźnika. Oksytocyna to hormon miłości, na dodatek wydziela się przy porodzie, co warunkuje związek matka-dziecko. Za mniej wzniosłe instynkty, które miłością można nazwać w dużym uproszczeniu odpowiadają feromony. Dopamina odpowiada za odczucie przyjemności i warunkuje przyswajanie informacji. Przykłady można mnożyć i mnożyć. Psychika i ludzki mózg jawi się jako układanka z klocków, gdzie każdy klocek to określony aspekt zachowania, uruchamiany przez konkretny neuroprzekaźnik.

Jak zaprezentowane poglądy mają się do rzeczywistości prześledzimy na przykładzie oksytocyny.

Koncepcja, iż oksytocyna jest hormonem warunkującym więź matki z dzieckiem pojawiła się w 1979r. wraz z doświadczeniami nad podawaniem jej do komór mózgowych. Działaniem takim udało się wywołać zachowania matczyne u osobników płci żeńskiej nie będących w ciąży. Oksytocyna wydzieli się także na skutek stymulacji okolicy maciczno-szyjkowej, co również wywoła pomieniony efekt. Ale nie wydzieli się, gdy zastosujemy znieczulenie nadtwardówkowe. Przykład z oksytocyną przytoczyłem na prośbę Sporothrixy, która skomentowała artykuł zwolenników naturalnego porodu bez znieczulenia. Tekst ów jako jedną z zalet rezygnacji ze znieczulenia przedstawia właśnie zjawisko wydzielania się oksytocyny, co warunkuje matczyne uczucia u "rodzącej w bólach".

Prawda to czy fałsz? Tak, prawda, tylko że pierwsza obserwacja dotyczy szczurów, druga  (z szyjką macicy i znieczuleniem) dotyczy owiec. Przykłady wziąłem z podręcznika "Hormones, brain and behavior" D.R Pfaff (red) Elselvier 2009. A co u ludzi? Rzeczony podręcznik pisze dalej tak:

In Old World monkeys, apes, and humans, the hormones of pregnancy, parturition, and lactation are not necessary for maternal or alloparental care, as females of these species can be motherly toward infants without ever being pregnant.
Dalej na swoich 3350 stronach pisze o kilkuset innych efektach oksytocyny dotyczących innych aspektów funkcjonowania mózgu u zwierząt i ludzi, jak również o kilkudziesięciu innych wykrytych mechanizmach powstawania więzi matka-dziecko. Te nieoksytocynowe mechanizmy mają związek  z ewolucyjnie rozumianym "mózgiem nowym" (neopallium)  - czyli "nową" korą mózgową (neocortex).

Na podanym przykładzie  wyliczmy kilka etapów uproszczeń w rozumieniu funkcjonowania mózgu, które dają atrakcyjny medialnie  obraz układanki z klocków-hormonów - ten od miłości, ten od nagrody, a ten od brzydkich rzeczy.

1. Ekstrapolacja doświadczeń  na zwierzętach, ewolucyjnie dość odległych od ludzi: U szczurów większość funkcji centalnego systemu nerwowego opiera się na "mózgu starym" czyli śródmózgowiu, międzymózgowiu i zwojach podstawnych oraz młodszych ewolucyjnie strukturach układu limbicznego. Kora czołowa "mózgu nowego" u szczura jest związana ze strukturami węchowymi odpowiedzialnymi za percepcję feromonów, które u ludzi zanikły. U naczelnych a zwłaszcza ludzi wiele z czynności mózgu starego czy limbicznego jest dominowanych przez "nową" korę mózgową, zwłaszcza płatów czołowych, zatem doświadczenia na szczurach mogą być zupełnie nieadekwatne (dwa ostatnie zdania skorygowano po uwagach miskidomleka). Odrębnym problemem jest ekstrapolacja tzw. funkcji wyższych jak uczucia czy też zaburzeń nastroju na wyniki testów u zwierząt. Nasza wiedza o psychice (jeżeli można to tak nazwać) zwierząt odległych ewolucyjnie jest ułomna, zatem próba testowania tych funkcji na zwierzętach zawsze będzie budzić wątpliwości.

2. Niezrozumienie uniwersalności  neuroprzekaźników: W centralnym systemie nerwowym zidentyfikowano z tysiąc (jeżeli nie więcej, prawdę mówiąc nie próbowałem tego policzyć) neuroprzekaźników, działających wewnątrz najróżniejszych układów sygnalizacyjnych.  Większość neuroprzekaźników nie jest specyficznych,  jest związana z różnymi szlakami sygnalizacyjnymi w różnych regionach mózgu i nie można ich wiązać z jedną konkretną czynnością.

3. Niezrozumienie lokalnego znaczenia neuroprzekaźników:  Większość  neuroprzekaźników jest wytwarzanych lokalnie, na potrzeby sąsiadujących neuronów, również tam inaktywowanych i wychwytywanych. Zatem uwolnienie na przykład oksytocyny przez jądro nadwzrokowe  i przykomorowe (gdzie wydziela się jej najwięcej) może nie mieć wpływu na inne struktury mózgu.

4. Czynności psychiczne często nie są jednoznacznie związane z określoną strukturą mózgu: 

Mózg nie jest zbiorowiskiem generatorów różnych funkcji, lecz układem zazębiających się obwodów i żadna z jego struktur nie działa niezależnie. Stąd więc wynika trudność w określaniu, które populacje neuronów kontrolują bardziej złożone zjawiska. U wielu chorych z uszkodzeniem mózgu stwierdza się zaburzenia zachowania, ale u wielu innych, z identycznym uszkodzeniem psychika jest nienaruszona.
(cytat z "Psychiatria" po red A. Bilikiewicza)

Koniec końców należy powiedzieć, że nie ma żadnych hormonów miłości, hormonów więzi rodzicielskiej, hormonów agresji, hormonów kary i nagrody i te pe i te de. Są neuroprzekaźniki i hormony wywierające każden jeden rozliczne funkcje w różnych, ale współdziałających ze sobą układach sygnalizacyjnych.

To, że możemy wyodrębnić czynnościowo i do pewnego stopnia anatomicznie  "układ kary i nagrody" nie znaczy, iż neuroprzekaźniki działające w tym układzie możemy nazwać "hormonami kary i nagrody", gdyż te same neuroprzekaźniki wytworzone wewnątrz innych układów sygnalizacyjnych nie wywołają "efektu kary i nagrody". Niezrozumienie tej zależności wywołuje paradoks jak z oksytocyną - usiłuje się wywołać uczucie miłości poprzez ból porodowy, bo poród wywołuje wydzielanie oksytocyny. Nie twierdzę, że ból porodowy nie ma wpływu na uczucie macierzyństwa, ale na Miłość Boską niekoniecznie przez oksytocynę.

Za pomocą znanych dziś środków psychoaktywnych możemy wpłynąć na funkcjonowanie mózgu, ale jako całości, wywołując na przykład zaburzenia rytmu snu i czuwania, halucynacje, pobudzenie i tak dalej. Natomiast nie jest znana substancja wywołująca jedno określone zjawisko jak uczucie (niech będzie miłość), emocje i odczucia (na przykład kpiący śmiech czy odczucie zadowolenia po przeczytaniu tego tekstu), sprawa popędów też jest dyskusyjna (o popędzie i wąchaniu szaletów  tutaj).

Literatura:

Nabywanie wiedzy o neuroendokrynologii jest dość trudne, gdyż biją w oczy prace o fantastycznych tytułach, ale dotyczące wycinkowych zagadnień, jakby "zawieszone w powietrzu", brakuje uogólnień. Aby rozeznać się w złożoności tematu pozostaje przekartkowanie podręczników, na przykład:

Behavioral endocrinology

albo jak ktoś się nie boi 3500 stron

Hormones, brain and behavior,

Niestety w Google Books znalazłem tylko wydania z 2002 r

Inne ciekawe pozycje piśmiennictwa: 

Artykuł niezupełnie na temat, ale dużo hormonów, ładnych rysunków, schematów i odnośników do innych ciekawych rzeczy: 

  • Schulkin J (2011). Social allostasis: anticipatory regulation of the internal milieu. Frontiers in evolutionary neuroscience, 2 PMID: 21369352 

Wspominany artykuł o szczurach i oksytocynie: 

  • Pedersen, C. (1979). Induction of Maternal Behavior in Virgin Rats after Intracerebroventricular Administration of Oxytocin Proceedings of the National Academy of Sciences, 76 (12), 6661-6665 DOI: 10.1073/pnas.76.12.6661 

 A tu o owcach: 

  • Lévy F, Kendrick KM, Keverne EB, Piketty V, & Poindron P (1992). Intracerebral oxytocin is important for the onset of maternal behavior in inexperienced ewes delivered under peridural anesthesia. Behavioral neuroscience, 106 (2), 427-32 PMID: 1590960