• utworzono
  • zmodyfikowano 4-05-2013

kalcytonina-osteoporoza

Śledząc dyskusje "w Internecie" dotyczące zdrowia, leków, postępów w medycynie - nie można nie zwrócić uwagę na wszechobecne oskrażenia o kłamstwa. Kłamią koncerny farmaceutyczne usiłując wcisnąć swoje trucizny, kłamią rządy będące na "pasku" koncernów, kłamią lekarze biorąc kasę za wypisywanie leków.

Entuzjaści szukania informacji medycznych w internecie, w opozycji do kłamliwych rządów, koncernów, lekarzy - zdają się nie zwracać uwagi na inne wszechobecne zjawisko - jak kłamie Internet.

Postaram się przedstawić to zjawisko na przykładzie kalcytoniny łososiowej - leku niegdyś stosowanego (dość niechętnie i pomocniczo, tylko w niektórych grupach chorych) w leczeniu osteoporozy. Nigdy lek ten nie zrobił wielkiej kariery wśród osób zajmujących się tym tematem - brak było badań wystarczająco udokumentowanych, które przekonałyby środowiska eksperckie o celowości powszechnego zastosowania w osteoporozie.

W ostatnich latach pojawiły się doniesienia o zwiększonej zachorowalności na nowotwory u osób stosujących kalcytoninę, zwłaszcza w postaci donosowej. Europejska Agencja Leków  - EMA (czytaj Europejscy MAsoni z Brukseli) wszczęła w tej sprawie dochodzenie, oto jego zmanipulowane wyniki. W sierpniu 2012 roku jeden z producentów  leku - firma Novartis wystosowała pismo do "fachowych pracowników służby zdrowia" z rezultatami dochodzenia i własnymi wnioskami, które przedstawiam w następującym (oczywiście również sfałszowanym) skrócie:

  • Zaobserwowano niewielkie zwiększenie ryzyka względnego zachorowania na nowotwory złośliwe - do 2,4% przy preparatach donosowych
  • EMA skonstatowała niewspołmierność zagrożenia w stosunku do oczekiwanych korzyści
  • W tej sytuacji firma Novartis wycofuje preparat donosowy
  • Dostępny będzie jedynie preparat do stosowania podskórnego/dożylnego ze wskazaniami do krótkotrwałego stosowania w chorobie Pageta i hiperkalcemii nowotworowej
  • Podpisano: dr Ewa Dąbrowska-Górniak, dyrektor medyczny

A co na to internet? Ano nic. Prawda o Kalcytoninie trzyma się dobrze.

O kalcytoninie i jej roli w leczeniu osteoporozy, w gospodarce wapniowo-fosforanowej - po staremu rozpisują się wszelakie "poradniki medyczne". Leczenie kalcytoniną jest nadal zalecane w setkach witryn pozycjonowanych przez Google na czołowych miejscach. 

Ich twórcy zdaje się nie mają świadomości, że wpływ kalcytoniny na gospodarkę wapniowo-fosforanową dotyczy hormonu rybiego i ryb. Ludzka kalcytonina nie ma w tej dziedzinie istotnej aktywności, próby zastosowania kalcytoniny łososiowej w najpowszechniejszym zaburzeniu gospodarki wapniowej u ludzi, jakim jest osteoporoza - nie zakończyły się jak widać powodzeniem. Kalcytonina rybia u ludzi ma wpływ na gospodarkę wapniowo-fosforanową, ale nie taki, jak się na początku wydawało. Obecnie stosowana jest (w porównaniu z początkowymi zamierzeniami) w innych, ograniczonych wskazaniach.

Dlaczego Internet kocha dziwactwa typu kalcytonina łososiowa? Dlaczego w tym wypadku nie rzucił się na koncerny i lekarzy-truciceli? Dlaczego tak się dzieje? Nie mnie o tym wyrokować. Najogólniej rzecz biorąc zgadzam się ze zdaniem Telemacha:  Tylko nam się wydaje, że w Internecie szukamy informacji. W rzeczywistości to Ona nas szuka i chce złowić.

Poza tym stosuj Drogi Czytelniku AdBlocka czy inne sposoby na eliminowanie reklam. Gdy to stanie się powszechne przestaną powstawać strony - nosiciele reklam, ten interes przestanie być intratny.

Informacje o konflikcie interesów: Autor nie brał za cokolwiek kasy od firmy Novartis i Pani Dr Dąbrowskiej-Górniak (której składam tu wyrazy szacunku) nigdy nie widział na oczy.

P.S Motywem napisania postu był kolejny apel ekspertów, tym razem amerykańskich, aby tę nieszczęsną kalcytoninę łososiową wreszcie przestać w osteoporozie stosować.

ResearchBlogging.org

Traynor, K. (2013). Experts recommend against calcitonin-salmon for postmenopausal osteoporosis American Journal of Health-System Pharmacy, 70 (8), 648-650 DOI: 10.2146/news130028