• utworzono
  • zmodyfikowano 28-05-2013

Nie ma to jak Bart, nad jego notkami sprzed 7 lat dalej toczą się dyskusje. Wywołany do tablicy chciałbym wznowić temat statyn, porzucony zaledwie przed trzema laty. Opisałem tam jakie korzyści przyniosło wprowadzenie tej grupy leków do użytku, na czym polega ich działanie, jednocześnie negatywnie skomentowałem kampanię jednego z producentów statyn, reklamującego swój produkt jako najlepszy z grupy. Na dzień pisania notki nie było dowodów pozwalających uznać żaden z produktów za "lepszy".

W znanym czasopiśmie British Medical Journal (BMJ) ukazał się właśnie artykuł dotyczący ryzyka zachorowania na cukrzycę typu drugiego (dorosłych, tę leczoną początkowo "tabetkami") wśród osób leczonych statynami. Omawia on poprzednie badania porównujące statyny między sobą, jak i oceniające ryzyko zachorowania na cukrzycę osób leczonych różnymi statynami. Ponieważ wnioski nie były ze sobą zgodne - zaprojektowano kolejne: analizę retrospektywną obejmującą prawie 500 000 pacjentów leczonych w latach 1997-2010, pochodzących ze stanu Ontario w Kanadzie.

Aby zrozumieć ideę badań i wymowę wyników potrzebne jest kilka słów informacji o dostępnych statynach i praktyce klinicznej ich stosowania. W "obiegu"aktualnie są następujące leki: simvastatyna, prawastatyna, fluwastatyna, atorwastatyna, i rosuwastatyna.

Leki te mają różne zastosowania związane z różną rozpiętością dawki i możliwością korekty zaburzeń lipidowych - prawastatyna i fluwastatyna są lekami klasyfikowanymi jako "słabsze". W przypadku braku wystarczającego efektu tych ostatnich, albo pozostałych stosowanych w standardowej dawce (na przykład 40 mg simwastatyny) - stosuje się simwastatynę, atorwastatyne i rosuwastatynę w dawkach określanych jako "duże" (odpowiednio 80, 80 i 40 mg). Ale osoby z nasilonymi zaburzeniami lipidowymi są też bardziej narażone na zachorowanie na cukrzycę, w związku ze współistnieniem tych zaburzeń w obrębie tzw. zespołu metabolicznego. Badanych chorych podzielono zatem na grupy leczone małą, standardową i dużą dawką

Co wykazały wyniki badań?

  • prawastatyna i w mniejszym stopniu fluwastatyna nie mają istotnego wpływu na ryzyko pojawienia się cukrzycy t.2
  • simwastatyna i jeszcze bardziej atorwastatyna mogą przyczyniać się do zwiększenia ryzyka zachorowania na cukrzycę t. 2.
  • Dla tej ostatniej w porównaniu z prawastyną skorygowany współczynnik ryzyka (HR) wyniósł 1.22, (95% przedział ufności CI 1,15-1,29). Jeżeli rozbijemy leczonych na grupy w zależności od dawki - HR wynosi 1.4 dla dużych dawek, 1,12 dla małych. Tłumacząc "na nasze" - ryzyko zachorowania było o 22% większe, wzrastało przy stosowaniu dużych dawek, spadało do 12% przy stosowaniu małych dawek.
  • rosuwastatyna ma podobny wpływ, ale przy stosowaniu małych dawek ryzyko jest niewielkie

statyny

Adjusted survival curves for incident diabetes among new users of statins. Risk of incident diabetes among patients treated with statins: population based study. BMJ 2013;346:f2610 (Published 23 May 2013). Użyto na podstawie licencji Creative Common (CC BY-NC 3.0).

Jakie stąd wnioski? To oczywiste, przy niewielkim ryzyku zachorowania na choroby układu krążenia, miernym podwyższeniu poziomu cholesterolu LDL, należy zastosować leki obdarzone mniejszym ryzykiem, jak prawastatynę i fluwastatynę. Z drugiej strony przy nasilonych zaburzeniach lipidowych i dużym ryzyku zachorowania na choroby układu krążenia korzyść ze stosowania statyn jest tak ewidentna, iż nie należy się wahać i zastosować statyny w dużej dawce, pomimo ryzyka cukrzycy.

W czym zatem problem? Nie mamy armat. Budzimy się z ręką w nocniku.

Intensywne promowanie simwastatyny i atorwastatyny jako najlepszych leków w każdej sytuacji spowodowało wycofanie się z polskiego rynku producenta oryginalnej prawastatyny. Za tym poszedł brak zainteresowania gremiów opiniotwórczych i decyzyjnych oraz rodzimego przemysłu farmaceutycznego. Z używanego przeze mnie lekospisu wydawnictwa Medycyna Praktyczna wynika, iż obecnie w Polsce jest dostępna prawastyna generyczna tylko jednego producenta (Pravator firmy Ranbaxy), na dodatek nierefundowana (chociaż nie taka droga). Dostępny jest preparat producenta oryginalnej fluwastayny (Lescol firmy Novartis, dość drogi, firma wystawia rachunek za wierność polskiemu rynkowi) ale ani jeden lek generyczny. Dla porównania dostępnych jest ponad 10 generycznych prepratów simwa- i atorwastatyny różnych producentów, co jeden to tańszy.

Informacje o konflikcie interesów: Autor nie jest związany z żadnym producentem wymienionych tu leków i nie otrzymuje od nich żadnych gratyfikacji za cokolwiek.

ResearchBlogging.org

Carter, A., Gomes, T., Camacho, X., Juurlink, D., Shah, B., & Mamdani, M. (2013). Risk of incident diabetes among patients treated with statins: population based study BMJ, 346 (may23 4) DOI: 10.1136/bmj.f2610