• utworzono
  • zmodyfikowano 20-01-2014
Galega officinalis

Filozofię, jaką kieruje się medycyna zwana przez Google „zachodnią konwencjonalną” warto prześledzić na przykładzie metforminy - jednego z najważniejszych leków w jej arsenale.

Średniowiecze było ponoć ciemne, ale nie na tyle, aby nie dostrzec medycznego zastosowania rutwicy lekarskiej (Galega officinalis) - zioła przeciwdziałającego cukrzycy. Skuteczność rutwicy nie była jednak zbyt zachwycająca - substancje w niej zawarte posiadały za dużą toksyczność w stosunku do efektu działania, aby dokonać przełomu w medycynie, do dzisiaj roślina ta jest umieszczona w wielu krajach na liście roślin trujących.

Rozwój chemii pozwolił stwierdzić, iż działanie obniżające stężenie cukru posiadają zawarte w niej alkaloidy pochodne guanidyny, czego dokonano w pamiętnym dla Polaków roku 1918. Konwencjonalna medycyna swoją przyszłość związała z zastępowaniem substancji naturalnych sztucznymi, jej zdaniem lepszymi. Guanidynę nietrudno zsyntetyzować, a dalsze jej losy przypominały opowieści zwolenników działania NWO.

Wkrótce zsyntetyzowano liczne pochodne guanidyny w tym związek nazwany później metforminą. W 1926 roku, we wrocławskiej klinice kierowanej przez urodzonego w guberni kowieńskiej Oskara Minkowskiego (Rosjanin? Niemiec? Litwin? Żyd?) dokonano pierwszego badania klinicznego leku z tej grupy (dzisiaj nazywanych biguanidami), dekametylenu diguanidu. Niebawem firma Schering wprowadziła go do obrotu pod nazwą Synthalin. Ponieważ pojawiały się doniesienia o toksyczności - zmodyfikowano skład i nazwę (Synthalin B), w następnych latach wprowadzano do użycia kolejne środki, o coraz większej aktywności, jak omawiana metformina, następnie fenformina i buformina.

Po odkryciu insuliny biguanidy zeszły na drugi plan, zwłaszcza gdy udało się stworzyć długodziałające preparaty insuliny. Wyjątkowo złej sławy biguanidom przysporzyły doniesienia o przypadkach kwasicy mleczanowej - groźnego, często śmiertelnego powikłania cukrzycy. Począwszy od lat 70-ych XX w. fenformina i buformina zostały stopniowo wycofane z lekospisów i zaleceń organizacji eksperckich.

Na placu boju ostała się metformina, której poczesne miejsce przywróciły badania brytyjskie UKPDS, (wyniki ogłoszono w latach 90-tych). Okazało się, że metformina, lek o zupełnie innym niż insulina i nie do końca poznanym działaniu, jest najważniejszym orężem w leczeniu cukrzycy typu 2 (tzw cukrzycy dorosłych), która zazwyczaj cechuje się nadmiarem insuliny i insulinoopornością.

Od tej poty znaczenie metforminy ciągle wzrasta, rozszerzono wskazania do jej stosowania na inne zaburzenia metaboliczne niespełniające kryteriów cukrzycy, zauważono działanie przeciwnowotworowe i przeciwmiażdżycowe. Początkowe obawy o jej toksyczność okazały się przesadzone, lekarze zajmujący się leczeniem zaburzeń metabolicznych muszą się obecnie zmagać z jej niezasłużenie złą sławą. Warto przytoczyć informację, którą krakowski diabetolog i nefrolog dr Adam Markiewicz umieszcza w wydawanej pacjentowi dokumentacji:

Uwagi: Metformina jest tania, bezpieczna, działa przeciwnowotworowo i przciwmiażdżycowo. Przedłuża życie . Zmniejsza ryzyko zawału serca i udaru mózgu . Jej odstawienie musi być uzasadnione poważnymi względami !

Ważną pracę przy redakcji hasła „Metformina” wykonali także weterani polskiej Wikipedii  - Bartosz Rustecki i Krzysztof P. Jasiutowicz - z zawodu lekarze, chociaż (jak to w Wikipedii) nie obyło się bez prób dewastacji tematu przez autorów IP-ileśtam.

Co to wszystko ma wspólnego z Chinami?

Światek endokrynologów za jedno z najbardziej opiniotwórczych uznaje czasopismo o nazwie Journal of Clinical Endocrinology & Metabolism. Na jego łamach ukazała się właśnie praca omawiająca preparat o nazwie Tianqi, produkowany przez firmę Heilongjiang Baoquan Pharmaceutical, zawierający ekstrakt z 10 chińskich ziół leczniczych. Artykuł jest szeroko komentowany, czasopisma tej rangi bardzo rzadko publikują prace o komercyjnych preparatach ziołowych. Zazwyczaj do ich badań jest wiele zastrzeżeń - mała grupa badana, niejasna i subiektywna ocena efektu działania, brak nadzoru niezależnych organizacji eksperckich, mała liczba zaangażowanych badaczy i ośrodków, banalny cel badania.

Tym razem wszystko jest w porządku: grupa badana liczy ponad 400 osób, wyeliminowano subiektywizm oceny ( podwójnie ślepa próba z randomizacją i porównaniem z placebo), badanie jest wieloośrodkowe, autorzy nie zgłaszają finansowych relacji z producentem leku, badanie przebiegło pod finansowym patronatem Ministerstwa Nauki i Technologii Chińskiej Republiki Ludowej.

No i cel badania - zapobieganie cukrzycy! - Badaniami objęto osoby z zaburzeniem metabolicznym definiowanym jako nietolerancja glukozy (IGT). Stan ten sam z siebie ma niekorzystny efekt zdrowotny, na dodatek ma tendencję do przechodzenia w cukrzycę. Konwencjonalna medycyna zaleca leczenie dietetyczne, niekiedy z dodatkowych wskazań wprowadzane są leki, przede wszystkim metformina.

Po 12 miesiącach badań 63% osób stosujących Tianqi osiągnęło prawidłową tolerancję glukozy, u 18% rozpoznano cukrzycę. Analogiczne wskaźniki w grupie placebo wyniosły 48% i 29%. Oznacza to, że badany preparat zmniejsza ryzyko progresji IGT w cukrzycę o 32%.

Efekt Tianqi jest porównywalny z podobnym efektem uzyskiwanym u leczonych metforminą, gdzie zmniejszenie ryzyka określa się na 31%.

Jak komentowana jest omawiana praca? Jeżeli tradycyjna medycyna chińska dysponuje tak skutecznymi środkami w zapobieganiu cukrzycy, oznacza to jej tragiczne niedocenienie. Konwencjonalnej medycynie uzyskanie podobnych efektów zajęło 1500 lat prób i błędów, w takcie których nie obyło się bez ofiar. Do dzisiaj stosowanie metforminy jest ograniczone przez występowanie u niektórych pacjentów dokuczliwych objawów ubocznych (wzdęcia i biegunki), wśród lekarzy nadal utrzymują się obawy (zazwyczaj nieuzasadnione) co do jej bezpieczeństwa. Nie trzeba dodawać, że wśród leczonych preparatem Tianqi nie obserwowano poważnych objawów ubocznych. 

Drugi nurt komentarzy to obawy, iż szacowna redakcja Journal of Clinical Endocrinology & Metabolism (i subskrybenci tego dość drogiego czasopisma) zostali zrobieni przez Ministerstwo Nauki i Technologii Chińskiej Republiki Ludowej w tzw. horsa. 

Informacja o konflikcie interesów:

Autor często stosuje preparaty metforminy różnych producentów i od żadnego nie dostaje w jakiejkolwiek formie gratyfikacji. Zresztą nie ma na co liczyć, to tani lek. Nie jest też w żaden sposób związany z producentem Tianqi i Ministerstwem Nauki i Technologii Chińskiej Republiki Ludowej.

Piśmiennictwo:

ResearchBlogging.org

Lian F, Li G, Chen X, Wang X, Piao C, Wang J, Hong Y, Ba Z, Wu S, Zhou X, Lang J, Liu Y, Zhang R, Hao J, Zhu Z, Li H, Fang Liu H, Cao A, Yan Z, An Y, Bai Y, Wang Q, Zhen Z, Yu C, Wang CZ, Yuan CS, & Tong X (2014). Chinese Herbal Medicine Tianqi Reduces Progression From Impaired Glucose Tolerance to Diabetes: A Double-Blind, Randomized, Placebo-Controlled, Multicenter Trial. The Journal of clinical endocrinology and metabolism PMID: 24432995

Bailey CJ (2004). Metformin: its botanical background Practical Diabetes International, 21 (3), 115-117 DOI: 10.1002/pdi.606

Kategorie: