• utworzono
  • zmodyfikowano 19-06-2016
goiter

Streszczenie: Zdaniem wielu osób „leczenie jodem” jest skuteczne w licznych chorobach, mogłoby zrewolucjonizować medycynę, lecz lekarze go nie stosują, gdyż są zastraszeni powikłaniem o nazwie efekt Wolffa-Chaikoffa, który tak naprawdę istnieje u szczurów, nie u ludzi. Proste prawda? Niestety zbyt proste i przez to nieprawdziwe.

Leczenie jodem jest jak najbardziej stosowane, ma tylko ograniczone znaczenie. Lekarze boją się nie zjawiska Wolffa - Chaikoffa (które istnieje i ma przemijający, niegroźny charakter), ale nie chcą narażać pacjentów na inne powikłania, jak na przykład „brak efektu ucieczki” i jeszcze inne, o jeszcze dziwniejszych nazwach i trudnych do zapamiętania mechanizmach. Jeżeli nie chcesz się w nie wgłębiać, chcesz znać „prawdę o jodzie”, przejdź do sekcji „Informacje o konflikcie interesów”, jeżeli chcesz coś wiedzieć więcej - przeczytaj cały tekst.

W dzisiejszym tekście chciałem wyjaśnić kilka spraw dotyczących jodu i jak to ujęła Czytelniczka „leczenia jodem chorób tarczycy i zapobiegania innym schorzeniom”. Nie chciałbym też pozostawić Koleżanek Blogowiczek bez wsparcia w dyskusji, jaka obecnie się toczy w sprawie oszustw oficjalnej medycyny.

Z oszustw w mojej dziedzinie medycyny najbardziej spektakularnym jest nieistniejące ponoć zjawisko Wolffa i Chaikoffa, polegające na czasowym zaprzestaniu wychwytu jodu i zaprzestaniu produkcji hormonów tarczycy, po podaniu jodu w dużych dawkach. Mówimy tu po podaniu pojedynczej dawki rzędu 1 mg i więcej na kg masy ciała pacjenta.

Zdaniem wielu komentatorów efekt ten nie ma miejsca, gdyż „został opisany u szczurów i następnie interpolowany na ludzi” (cytat za polską Wikipedią). Nieistniejące zjawisko jest fałszywą przyczyną zaniechania stosowania dużych dawek jodu w medycynie i przez to zaniechania skutecznego leczenia wielu chorób i zapobieganiu innym.

Jak ma się ten pogląd do rzeczywistości?

Zjawisko to zostało opisane i wyjaśnione u przez Nowińskiego i deRobertis w 1946 roku (1), rola późniejszej pracy Wolffa i Chaikoffa z 1948 r. polega na wgłębieniu się w mechanizmy biochemiczne, co zostało wykonane poprzez badanie wyekstrahowanych tarczyc szczurów. Nie zmienia to faktu, że zjawisko zostało odkryte u ludzi. W dzisiejszych czasach każdy, dysponując budżetem 100 PLN, może udowodnić na sobie istnienie tego efektu, wykonując badania jodochwytności tarczycy. Największe masowe badanie miało miejsce po katastrofie w Czernobylu, wykonano wtedy 2020 (!) pomiarów porównując efekt „blokujących” dawek jodu, który to efekt stwierdzono ponad wszelką wątpliwość (2). Tyle o oszustwach. Powróćmy na Ziemię.

Co się dzieje przy przewlekłym podawaniu dużej ilości jodu?

Efekt Wolffa-Chaikoffa po podaniu pojedynczej dawki trwa 24-48 godzin, przy jej powtarzaniu utrzymuje się do 2 tygodni. Następnie pojawia się „efekt ucieczki” (escape phenomen), czyli powrót do wychwytu jodu i prawidłowej produkcji hormonów tarczycy. Nie u wszystkich tak się dzieje, niekiedy efekt ucieczki nie występuje i pojawia się niedoczynność tarczycy. Niekiedy mamy do czynienia z sytuacją odwrotną - po podaniu dużych dawek jodu efekt Wolffa-Chaikoffa w ogóle się nie pojawia, może dojść do nadmiernej produkcji hormonów tarczycy i objawów nadczynności tarczycy (przez podobieństwo do choroby Gravesa i Basedowa efekt ten nosi nazwę Jod-Basedow, o innych mechanizmach tego powikłania niżej).

Obawa przed przewlekłym stosowaniem dużych dawek jodu nie ma zatem związku z efektem Wolffa i Chaikoffa (nie wiem dlaczego wzbudza taką niechęć, przez nazwiska?) tylko z późniejszymi powikłaniami - możliwością braku „efektu ucieczki” albo wystąpieniem nadczynności tarczycy.

Zwolennicy leczenia dużymi dawkami jodu zaraz zakrzykną: ”A dlaczego w niektórych krajach spożywa się olbrzymie ilości jodu i nic się nie dzieje?” Otóż dzieje się. Opisane powikłania nie są takie częste, ale istnieją, nie uprawniają lekarzy do świadomego narażania pacjentów. Zdarzają się we wszystkich krajach świata, także w Azji. Wielokrotnie opisano większą częstość chorób tarczycy w regionach o dużym spożyciu jodu (patrz punkty 3,4,5 piśmiennictwa).

Polska w stosunku do Japonii czy USA różni się jeszcze jednym bardzo ważnym aspektem - niedoborem jodu, występującym w znacznym stopniu aż do lat 90-tych XX wieku. Ten „bagaż populacyjny” powoduje, że w Polsce znacznie częstsze są jego następstwa - powiększenie tarczycy (często z tzw. guzkami) i obecność autonomicznej tkanki tarczycowej (produkującej hormony bez kontroli organizmu). Narażenie takich osób na podaż dużej ilości jodu może skutkować pojawieniem się nadczynności tarczycy, która może mieć groźne powikłania kardiologiczne.

Dopiero następne pokolenia, wyrosłe poza fatalnymi pod względem zdrowotnymi latami 80-tymi XX wieku, mogą równać się z Japończykami czy Amerykanami pod względem tolerancji na duże dawki jodu. Zostało to opisane (w sposób długi, skomplikowany, ale prawdziwy; niestety inaczej się nie da) w badaniach duńskich (6) a w Polsce w pracy doktorskiej dr Moniki Buziak-Bereza.

Warto zapoznać się także z opinią Komitetu Naukowego Komisji Europejskiej (7), który rekomenduje 600 ug (mikrogramów) jako górną granicę tolerowanego dziennego spożycia jodu dla dorosłych (wiem, nie wszystkich przekona to źródło, ale warto zapoznać się z argumentacją, fakty naukowe są apolityczne). Dla porównania analogiczna wartość rekomendowana przez Amerykańskie Towarzystwo Tyreologiczne (ATA) wynosi 1,1 mg (1100 ug). Tyle o możliwych powikłaniach i ograniczeniach stosowania dużych dawek jodu, czas na kolejne pytania.

Co i w jaki sposób chcemy leczyć jodem?

Wbrew pozorom nie jest to metoda „wyklęta” przez oficjalną medycynę. Leczenie dużymi dawkami jodu ma w medycynie długą tradycję, od początku XX wieku ta metoda lecznicza była stosowana w nadczynności tarczycy, lecz nie przyniosła przełomu, ze względu na krótkotrwały i niepewny efekt. Dziś wiemy, że mechanizm działania polega właśnie na zjawisku Wolffa i Chaikoffa a za brak trwałego efektu jest odpowiedzialny escape phenomen. Środek ten w postaci tzw. „mocnego” płynu Lugola (w USA nasyconego roztworu jodku potasu) nadal jest stosowany w leczeniu nadczynności tarczycy, gdy sytuacja wymaga szybkiego „wyrównania” pacjenta. Po ujawnieniu się efektu Wolffa-Chaikoffa i poprawie stanu pacjenta jest czas na zastosowanie innych metod o trwałym efekcie.

Leczenie dużymi dawkami jodu nie jest oczywiście skuteczne w najczęstszych chorobach tarczycy, jak niedoczynności wywołanej zniszczeniem gruczołu przez proces autoimmunologiczny (na przykład Hashimoto) lub zabiegowym jej usunięciu. Jak niby jod mógłby wtedy pomóc? Jak powyżej opisano nie jest też skuteczne a może być szkodliwe w innym częstym schorzeniu - guzkach tarczycy, gdzie często istnieje „autonomiczna” tkanka tarczycowa.

Jodek potasu w dużych, „gramowych” dawkach dalej widnieje w lekospisach jako lek rozluźniający wydzielinę, stosowany na przykład w chorobach układu oddechowego czy mukowiscydozie, jednakże jego stosowanie jest ograniczone przez opisane ryzyko wywołania chorób tarczycy oraz stosunkowo częste objawy uczuleniowe. Dlatego w praktyce został wyparty przez inne, bezpieczniejsze leki rozluźniające wydzielinę.

Nie zostały jednoznacznie potwierdzone inne prozdrowotne skutki stosowania dużych dawek jodu, w szczególności zapobiegające powstaniu nowotworów. W podawanej jako przykład Japonii, kraju gdzie średnie spożycie jodu wynosi około 2 mg dziennie, średnia długość życia jest podobna do Szwajcarii z relatywnie niską konsumpcją jodu.

Zachorowalność na nowotwory w Japonii jest większa a nie mniejsza niż w Szwajcarii, za dobre współczynniki długości życia odpowiada raczej dobrze zorganizowana opieka zdrowotna i mniej powszechna tendencja do otyłości.

Jako przykład raka, któremu zapobiega wysoka konsumpcja jodu, podawany jest rak sutka z istotnie mniejszą zachorowalnością w Japonii w stosunku do USA. Jednakże nie zostało udowodnione, czy jest to spowodowane właśnie spożyciem jodu, a jeżeli tak, czy konkretnie jego cząsteczkową formą (I2) jaka jest dostępna płynie Lugola (w postaci KI3), czy może innymi jego formami (8). Zachorowalność na raka sutka (w porównaniu z USA) jest mniejsza także w Europie, mimo znacznie niższego spożycia jodu.

Istnieją oczywiście poglądy zalecające zwiększenie spożycia jodu ponad wyznaczony przez Komisję Europejską i ATA limit, ale uwaga, dotyczą wybranych grup, w szczególności chorych lub zagrożonych chorobami sutka i prostaty, być może trzustki, żołądka i układu nerwowego. Zalecone zwiększenie spożycia jodu nie jest też radykalne, proponowana dzienna dawka to 3 -5 mg dziennie, a pacjenci muszą podlegać kontroli lekarskiej, właśnie z uwagi na ryzyko choroby tarczycy. Szczegółowe rozważania na ten temat są dostępne w (9) pozycji piśmiennictwa. Pozostaje pytanie, na ile takie postępowanie wymaga podawania jodu w formie preparatów farmakologicznych, a na ile po prostu zmiany zwyczajów żywieniowych.

Amerykańskie Towarzystwo Tyreologiczne nie uznało tych argumentów za przekonywujące, nadal proponuje 1,1 mg jako górną granicę dziennego spożycia jodu (10). Podobne jest aktualne stanowisko Iodine Global Network, pozarządowej organizacji eksperckiej wspieranej przez WHO (11).

Jeszcze raz chciałem podkreślić wagę profilatyki jodowej, szczególnie w ciąży, o której już wielokrotnie pisałem.

Informacja o konflikcie interesów:

Jest konflikt, ale inny niż zwykle. Osoby nadużywające jodu częściej chorują na choroby tarczycy, zatem zgłaszają się do endokrynologa. Zaczyna to przybierać znamiona epidemii, dlatego zdecydowałem się na opublikowanie tekstu.

Tekst jest też zbiorczą odpowiedzią na wiele komentarzy, zarzutów i uwag, wyrażanych na blogu. Proszę o wybaczenie, ale nie będę brał udziału w dalszej dyskusji. Wielu komentatorów korzystając z anonimowości nie kontroluje emocji, wielu chcąc zabrać głos nie jest niestety merytorycznie do tego przygotowanych.

Piśmiennictwo:

ResearchBlogging.org

  1. DE ROBERTIS, E., & NOWINSKI, W. (1946). The Mechanism of the Therapeutic Effect of Iodine on the Thyroid Gland Science, 103 (2675), 421-422 DOI: 10.1126/science.103.2675.421
  2. P. Krajewski: OPRACOWANIE I WERYFIKACJA MODELU DLA OCENY DAWEK OD IZOTOPÓW PROMIENIOTWÓRCZYCH JODU I CEZU UWALNIANYCH DO ŚRODOWISKA Praca doktorska 1999. Promotor: dr hab. Zofia Pietrzak-Flis.
    http://www.clor.waw.pl/publikacje/prace_dokt/prace_dokt_p_krajewski.pdf
  3. Kotwal A, Kotwal J, Prakash R, & Kotwal N (2015). Does iodine excess lead to hypothyroidism? Evidence from a case-control study in India. Archives of medical research, 46 (6), 490-4 PMID: 26247626
  4. Zhao, H., Tian, Y., Liu, Z., Li, X., Feng, M., & Huang, T. (2014). Correlation Between Iodine Intake and Thyroid Disorders: A Cross-Sectional Study from the South of China Biological Trace Element Research, 162 (1-3), 87-94 DOI: 10.1007/s12011-014-0102-9
  5. Tan L, Sang Z, Shen J, Liu H, Chen W, Zhao N, Wei W, Zhang G, & Zhang W (2015). Prevalence of thyroid dysfunction with adequate and excessive iodine intake in Hebei Province, People's Republic of China. Public health nutrition, 18 (9), 1692-7 PMID: 25373938
  6. Laurberg, P. (2006). The Danish investigation on iodine intake and thyroid disease, DanThyr: status and perspectives European Journal of Endocrinology, 155 (2), 219-228 DOI: 10.1530/eje.1.02210
  7. Opinion of the Scientific Committee on Food on the Tolerable Upper Intake Level of Iodine
    http://ec.europa.eu/food/fs/sc/scf/out146_en.pdf
  8. Smyth, P. (2003). The thyroid, iodine and breast cancer Breast Cancer Research, 5 (5) DOI: 10.1186/bcr638
  9. Aceves, C., Anguiano, B., & Delgado, G. (2013). The Extrathyronine Actions of Iodine as Antioxidant, Apoptotic, and Differentiation Factor in Various Tissues Thyroid, 23 (8), 938-946 DOI: 10.1089/thy.2012.0579
  10. Leung, A., Avram, A., Brenner, A., Duntas, L., Ehrenkranz, J., Hennessey, J., Lee, S., Pearce, E., Roman, S., Stagnaro-Green, A., Sturgis, E., Sundaram, K., Thomas, M., Wexler, J., & , . (2015). Potential Risks of Excess Iodine Ingestion and Exposure: Statement by the American Thyroid Association Public Health Committee Thyroid, 25 (2), 145-146 DOI: 10.1089/thy.2014.0331
  11. IDD NEWSLETTER IODINE VOLUME 43 NUMBER 1 FEBRUARY 2015
    http://www.thyroid.org/wp-content/uploads/professionals/education/IDD_NL...