• utworzono
  • zmodyfikowano 14-11-2017

W poprzednim rozdziale o alternatywnym leczeniu jodem zaprezentowałem pracę dotyczącą prozdrowotnego działania wysiłku fizycznego. Aktywność fizyczna ma udowodnione znaczenie w zapobieganiu a niekiedy i leczeniu co najmniej 28 groźnych chorób. Niestety, efekt wysiłku fizycznego, zwłaszcza dotyczący przyrostu masy mięśniowej i siły mięśni, jest zróżnicowany osobniczo, nie u wszystkich taki sam.

Od czego zależy ta osobnicza cecha? Jak ją zmienić, aby bardziej korzystać z dobrodziejstw aktywności fizycznej? A może odwrotnie, tracić mniej czasu na tę (zdaniem niektórych) nieciekawą czynność?

Ciekawą za to próbą odpowiedzi na to pytanie jest praca w renomowanym czasopiśmie Nature Medicine i Nature Journal of Endocrinology. Zauważono, że efekt wysiłku fizycznego zależy od aktywności selenoprotein P (SeP), grupy antyoksydacyjnych enzymów zawierających osławiony selen, jeden z obowiązkowych komponentów w tabletkospisie miłośników suplementów diety.

Tymczasem jest to zależność bynajmniej nie wprost proporcjonalna lecz odwrotnie proporcjonalna. Jakie wnioski? Selen osłabia.

Osłabił mnie selen

Zaprezentowany wniosek oczywiście zbyt mądry nie jest z powodu kilku szczegółów:

  • badania były prowadzone na myszach,
  • dotyczyły efektu tylko jednego z wielu enzymów związanych z selenem,
  • nie wiadomo jakie byłyby inne i długofalowe skutki zmniejszenia aktywności badanego enzymu.

Ten mocno przedwczesny, być może naciągany wniosek przedstawiam jako przykład pochopnego i nieuprawnionego wyciągania wniosków na podstawie badań eksperymentalnych.

Zwolennicy stosowania suplementów diety, mikroelementów, witamin w dawkach ponadfizjologicznych zwykle tak robią chcąc zyskać pseudonaukowe podstawy dla swoich pomysłów. Często nie zdają sobie jednak sprawy z błędów we własnym rozumowaniu. Chciałem pokazać, że dane eksperymentalne na zaprezentowanie wniosków przeciwnych też się znajdą.

Akurat w zaprezentowanej pracy jest coś na rzeczy, gdyż obserwuje się dość znaczącą zależność wysokiego spożycia selenu z cukrzycą t.2, czyli chorobą, której czynnikiem ryzyka jest niewystarczająca aktywność fizyczna (patrz: Selen w chorobach tarczycy). Jeszcze raz chcę podkreślić, że selen to mikroelement, zatem spożywanie go w ilościach nadmiernych jak najbardziej może zaszkodzić (patrz: Wzlot i upadek selenu).

Autory postulują rozpoczęcie badań nad lekami hamującymi aktywność SeP. Gdyby ta koncepcja okazała się celna dodatkowym efektem może być skompromitowanie hipotezy profilaktyki nieswoistymi antyoksydantami (bieg czasu wykazuje, że w większości przypadków nietrafnej) o czym więcej w tekstach: Antyoksydanty też mogą szkodzić, Kto się boi wolnych rodników.

Holmes D (2017). Metabolism: Exercise resistance decoded. Nature reviews. Endocrinology, 13 (5) PMID: 28304390
ResearchBlogging.org
Misu H, Takayama H, Saito Y, Mita Y, Kikuchi A, Ishii KA, Chikamoto K, Kanamori T, Tajima N, Lan F, Takeshita Y, Honda M, Tanaka M, Kato S, Matsuyama N, Yoshioka Y, Iwayama K, Tokuyama K, Akazawa N, Maeda S, Takekoshi K, Matsugo S, Noguchi N, Kaneko S, & Takamura T (2017). Deficiency of the hepatokine selenoprotein P increases responsiveness to exercise in mice through upregulation of reactive oxygen species and AMP-activated protein kinase in muscle. Nature medicine, 23 (4), 508-516 PMID: 28263310

Kategorie: