Czarnobyl, Lugol, Fukushima i rak tarczycy

  • utworzono
  • zmodyfikowano 26-02-2013
ResearchBlogging.org

Smutne wydarzenia w Japonii znów rozpętały lugolową histerię - chciałbym coś napisać na temat, w którego zakresie  zostałem przeszkolony, zatem mogę wypowiedzieć się bez narażania na pośmiewisko:  związku pomiędzy zachorowalnością na raka tarczycy a awarią w Czarnobylu.

Miłośnicy twórczości St. Lema pamiętają zapewne opowieść o niejakim Dyploju (inaczej Gębonie) - okrutnym zbóju kosmicznym, z którego manipulatorów  udało się uratować Trurlowi i Klapaucjuszowi. Uczynili to, darując zbójowi Demona Drugiego Rodzaju, czyli takiego, który w chaotycznym ruchu atomów wykrywał  sensowne informacje.

O naprotechnologii średnioemocjonalnie

  • utworzono
  • zmodyfikowano 26-02-2013

ResearchBlogging.org Dużo „na internecie” napisano, a jeszcze więcej nie napisano na temat naprotechnologii – dziedzinie medycyny która: W przeciwieństwie do powszechnego podejścia do płodności poprzez hamowanie i niszczenie, NaProTECHNOLOGY współpracuje z układem rozrodczym kobiety (cytat z oficjalnej witryny naprotechnology.pl ).

Dyskusje o naprotechnologii toczą się zazwyczaj w kontekście dyskusji o in vitro. Propagatorzy  naprotechnologii twierdzą, że in vitro to metoda niepotrzebna, gdyż kompleksowe stosowanie przez nich dotychczasowych metod daje nawet lepsze rezultaty.  Przedstawiciele „mainstreamowej” medycyny  wskazują, iż  twierdzenia te można traktować jako coś w rodzaju pobożnych życzeń, natomiast prawda jest bezlitosna – u wielu par  bez in vitro bobasa nie będzie.

Medycyna energetyczna, wibracje, rezonans, hologramy - znane i nieznane formy energii w żywym organizmie

  • utworzono
  • zmodyfikowano 2-03-2013
ResearchBlogging.org

Wiele "na internecie"  piszą o energii życia i jej uzupełnianiu, co ma się dokonywać poprzez naenergetyzowanie, zjawiska wibracji, rezonansu, i wspomaganie przepływu energii dzięki dyskom holograficznym. Entuzjaści tych metod mają jednak głęboko w ...  poważaniu szkołę. Zapominają, że nie żyjemy w temperaturze zera absolutnego, zatem każda cząsteczka podlega spontanicznym i chaotycznym drganiom związanym z temperaturą i każde ciało ma swoją energię wewnętrzną związaną z temperaturą. Aby w jakikolwiek sposób wpłynąć na takie cząsteczki - rzekomy "przepływ energii" musi mieć pewną wartość, dostępną dzisiejszym metodom pomiarowym. Nic podobnego jednak nie zaobserwowano.

Woda do samochodu na wodę - zamknięcie tematu

  • utworzono
  • zmodyfikowano 26-02-2013
adler_diplomat_3_gs_mit_holzgasgenerator-hinten_rechts-150x150

Posypuje głowę popiołem. Wygląda na to, że poprzednim wpisem o samochodzie na wodę "dałem ciała". Oj dałem ciała.

Wpis miał być trochę  żartem, trochę prowokacją. Chciałem pokazać jakie to dziwactwa mogą promować niby to poważni ludzie, konstruktorzy, instytucje badawcze itd.   Chciałem zwłaszcza pokazać z jakim entuzjazmem do tego typu "wynalazków" podchodzą media i internet. Nic we wpisie nie było na serio.

Tymczasem wpis został potraktowany poważnie, zaczął żyć własnym życiem, w końcu przestraszyłem się i musiałem zacząć  kasować komentarze co bardziej aktywnych entuzjastów wodnego napędu,. Postaram się w skrócie odnieść do "rewelacji" zaprezentowanych w poprzednim wpisie.

Samochód na wodę

  • utworzono
  • zmodyfikowano 26-02-2013

genepax-car

Nie trzeba nikogo przekonywać, jak ważną rolę w dzisiejszym społeczeństwie pełnią środki transportu kołowego. Transport kołowy na aktualnym etapie ewolucji techniki jest zależny od silnika spalinowego, co nie jest korzystne z ekonomicznego, ekologicznego i społecznego  punktu widzenia. Najczęstszym stosowanym paliwem są bowiem pochodne ropy naftowej, rzadziej gazu ziemnego, czyli paliwa nieodnawialne, których zasoby muszą się kiedyś skończyć.  Produktem  spalania silnika spalinowego jest dwutlenek węgla,  co przyczynia się do efektu cieplarnianego, produktami ubocznymi są rakotwórcze węglowodory i trujący tlenek węgla. Dostawy paliw są obciążone ryzykiem wynikłym z zawirowań politycznych. Dystrybucja ich wymaga infrastruktury, przez co niezwykle łatwo kontrolować ich zużycie i nakładać obciążenia podatkowe.

Jak Big Pharma ratuje Świat

  • utworzono
  • zmodyfikowano 10-02-2017
ResearchBlogging.org

Od 15 lat obserwujemy w naszym kraju niebywałą poprawę jakości jakości i długości życia. Przyrost długości życia po transformacji ustrojowej wyniósł ponad 4 lata u mężczyzn i kobiet (po 30 latach utrzymywania się oczekiwanej średniej długości życia na tym samym poziomie). Najbardziej znaczącym faktem zdrowotnym jest zmniejszenie się liczby zachorowań i umieralności z powodu chorób układu krążenia o około 20% w porównaniu z 1991 r. (1,2). 

To cytat ze wstępu prof. W. Zatońskiego do Europejskiego Kodeksu Walki z rakiem Wersja Trzecia (2003), którego polskie opracowanie wraz z pomienionymi komentarzami zostało wydane w roku 2007.

Antyreklama sezonu - Rutinoscorbin contra Rutinoscorbin Plus

  • utworzono
  • zmodyfikowano 26-02-2013
ResearchBlogging.org

Po wpisach ogólnych dotyczących witaminy C i selenu czas zająś się szczegółami. Bohaterem tej wypowiedzi będzie Rutinoscorbin - jeden z najpopularniejszych (o ile nie najpopularniejszy) z leków na... ? No właśnie na co? Jak to na co - pomyśli rozeźlony czytelnik -  co to za niedouczony konował wziął się do pouczania innych o lekach. Każdy wie, że Rutinoscorbin zapobiega infekcjom i wzmacnia odporność!!!

Rzeczywiście, w dawno nieaktualizowanych stronach internetowych utrzymała się jeszcze właśnie taka linia reklamy Rutinoscorbinu:  Wspomaga on odporność organizmu. Uszczelnia naczynia włosowate. Zapobiega przeziębieniom i łagodzi objawy grypy (przez litość nie podaję linku).

Witaminy zapobiegają chorobom (portfeli) na jesień

  • utworzono
  • zmodyfikowano 24-03-2013
ResearchBlogging.org

Nic. Dalej nic. Myślałem, że coś, ale gdzie tam - nic. Nic. Nic

Miłośnicy Lema poznali zapewne fragment wspomnień zamrożonego Iona Tichego z Kongresu Futurologicznego. Równie dobrze mogłoby być to jednak sprawozdanie z prób poszukiwania badań, które jakoś uzasadnią masową konsumpcję preparatów wielowitaminowych, jako leków "uodparniających"  na infekcje sezonu jesienno-zimowego i jeszcze szerzej "ogólnie wzmacniających". Takich badań bowiem nie ma a ciągła "konsumpcja" preparatów witaminowych na masowa skalę (z jednym wyjątkiem) jest zazwyczaj nieuzasadniona, wywołana bezmyślną  reklamą  i modnymi bzdurami powszechnymi w "Globalnym Śmietniku" pseudonauki medialno-internetowej.

Wzlot i upadek selenu

  • utworzono
  • zmodyfikowano 24-03-2013
ResearchBlogging.org

Nie trzeba nikomu udowadniać, iż żyjemy  w sztucznym, toksycznym  świecie, wypełnionym chemią  i chemicznie faszerowaną żywnością, pełnym radioaktywnych odpadów i promieniowania jonizującego dochodzącego poprzez dziurę ozonową. Wszystko to powoduje tzw. stres oksydacyjny poprzez  wolne rodniki - chemiczne czarne charaktery, które niszczą wszystko, co spotkają na swojej drodze.  Doprowadza to do chorób zwanych cywilizacyjnymi z nowotworami i chorobami układu krążenia na czele. Zapobiegać im powinny witaminy i najrozmaitsze  mikroelementy o działaniu antyoksydacyjnym, czyli przeciwstawnym do złych wolnych rodników.

Leczenie hormonami płciowymi a ryzyko raka piersi

  • utworzono
  • zmodyfikowano 16-01-2014
ResearchBlogging.org

Tak się złożyło, iż miałem okazję do publicznych wypowiedzi w sprawie, o której mówi tytuł. Ponieważ brak było miejsca na  szersze zaprezentowanie argumentacji, czynię to w niniejszym wpisie. Oczywiście zdaję sobie z ograniczonej możliwości oddziaływania na internetowy "globalny śmietnik", w którym brylują "argumentoszczelni" dyskutanci zdominowani przez przekonania światopoglądowe z lewa i prawa, lub wszelkiego rodzaju absolwenci "University of Google", ale może moje wyjaśnienia komuś na coś się przydadzą.

Strony