Antyoksydanty też mogą szkodzić

  • utworzono
  • zmodyfikowano 24-03-2013

nukleotyd

Zbliża się 60 rocznica opisania struktury DNA, przełomowego odkrycia w biologii. Od tego czasu wiele się się wydarzyło, napisano wiele rzeczy bardzo mądrych i trochę (powiedzmy delikatnie) niezbyt, które nie przetrwały próby czasu. O odkryciach mających największe znaczenie z pewnością napiszą inni, ja zajmę się koncepcjami z tej drugiej półki, hasło "primum non nocere" zobowiązuje.

Jedną z najbardziej chybionych (moim zdaniem) koncepcji w biologii i medycynie był pomysł zapobiegania chorobom i ich leczenia przy pomocy "antyoksydantów". Skąd wziął się ten pomysł - szczegółowo opisałem w tym i tym wpisie, mówiąc w skrócie przyczynę wielu chorób upatruje się w "stresie oksydacyjnym" i destrukcyjnym działaniu "wolnych rodników", zatem zapobiegać im należy substancjami antyoksydacyjnymi i "zmiataczami" owych rodników.

Wyrzuć wapń uratuj pacjenta - czyli Dziadowskie Leki rozdział 1.1

  • utworzono
  • zmodyfikowano 27-05-2013

Suplementy wapnia

W prestiżowych i niezwykle sumiennie redagowanych czasopismach medycznych JAMA Internal Medicine oraz BMJ ukazały się właśnie artykuły o skutkach stosowania suplementów diety. Nieoceniony serwis Medscape (o którym jeszcze napiszę) skomentował to artykułem Charlesa Vegi "Trash the Calcium, Save the Patient". Pisze on o stosowaniu preparatów wapnia,;co dzieje się zazwyczaj bez konsultacji z lekarzem i dotyczy uwaga uwaga - ok 50% mieszkańców USA.

Badania amerykańskie, o których pisze JAMA Int. Med. były niezwykle szczegółowe, uwzględniono 388229 osób zażywających preparaty wapnia przez 12 lat.

Wnioski są takie, że preparaty wapnia zwiększają ryzyko zgonu z powodu chorób układu krążenia u mężczyzn o ok 20%. Dla miłośników statystyki: ryzyko względne (relative risk RR) wyniosło 1,20; przedział istotności (95%  CI) 1.05-1.36. Dla wrogów statystyki i matematyki - przedział istotności jest "wąski" zatem wyniki badań można uznać za wielce wiarygodne.

Zakres zarejestrowanych wskazań leków

  • utworzono
  • zmodyfikowano 26-02-2013

Odpowiadając na liczne zapytania dr Google (jak tuszę są to zapytania Kolegów) chciałem coś napomknąć o problemie nazywającym się:

 "We wszystkich zarejestrowanych wskazaniach na dzień wydania decyzji"

Jest to oczywiście sformułowanie z listy refundacyjnej, czyli  "Wykazu refundowanych leków, środków spożywczych specjalnego przeznaczenia żywieniowego oraz wyrobów medycznych" - opublikowanego w formie załącznika do rozporządzenia Ministra Zdrowia. Większość leków jest właśnie refundowana w zakresie owych zarejestrowanych wskazań.

Zamieszanie z receptami - próba analizy i rozwiązania problemu

  • utworzono
  • zmodyfikowano 26-02-2013
Aktualne uregulowania prawne dotyczące leków refundowanych z punktu widzenia lekarza zawierają dwa poważne utrudnienia, będące przedmiotem uzasadnionych protestów. Lekarz na recepcie ma wskazywać stopień refundacji leku. Tymczasem w wykazie leków refundowanych widnieje kilka tysięcy pozycji na 200 stronach -  nie każdy potrafi się jej nauczyć w całości w dzień (ja na pewno nie, nie jestem Idolem),  zwłaszcza tak nieistotnej z punktu widzenia lekarskiego cechy jak refundacja.  Nie  w każdym gabinecie lekarskim jest komputer aby to sprawdzać, czas też nie jest z gumy.

Wapń w uczuleniach i infekcjach - czyli Dziadowskie Leki rozdział pierwszy

  • utworzono
  • zmodyfikowano 26-02-2013
ResearchBlogging.org DSC_0065_1

Po przerwie spowodowanej nawałem pracy i zanikiem weny twórczej wpadłem na pomysł naśladowania Rafała, który popełnia cykliczne wpisy pod nazwa "molekuła miesiąca". Mój cykl będzie nosił temat "Dziadowskie leki". Czego będzie dotyczył - sprawa oczywista.

Czy jest ktoś, kto nie leczył się preparatami wapnia? Kojące pssschyyy wesoło musującej tabletki, cudownie drażniący gardło płyn... Co ma robić popularne "wapno"? Dlaczego jest stosowane w chorobach infekcyjnych i reakcjach uczuleniowych?

Konkurs

  • utworzono
  • zmodyfikowano 26-02-2013

Oto fragment z najnowszego rozporządzenia prezesa NFZ w sprawie ambulatoryjnego lecznictwa specjalistycznego:

Nie kwalifikuje się do rozliczenia świadczenia specjalistycznego, dotyczącego tego samego problemu zdrowotnego, udzielonego w danym zakresie świadczeń, przez tego samego świadczeniodawcę, w okresie 30 dni przed wykonaniem świadczenia specjalistycznego kompleksowego.

Płyn Lugola dawkowanie oraz Indywidualny Pakiet Radioochronny głupio opisane

  • utworzono
  • zmodyfikowano 26-02-2013

Drodzy Czytelnicy!

Dziękuję za tak liczne wejścia na mój skromny blog. Ponieważ wiele wejść odbywa się na zasadzie szukania frazy "Płyn Lugola dawkowanie" postanowiłem coś głupiego na ten temat napisać. Coś głupiego, ponieważ nic mądrego nie da się napisać, o czym poniżej.

Jak wyjaśniłem w poprzednim wpisie - działanie płynu Lugola w sytuacji narażenia na promieniotwórczy jod polega na "rozcieńczeniu" jodu ze źródeł środowiskowych, ale przede wszystkim wywołaniu efektu Wolffa-Chaikoffa-Nowińskiego, czyli chwilowego zaprzestania wychwytywania jodu przez tarczycę.

Kto się boi wolnych rodników

  • utworzono
  • zmodyfikowano 24-03-2013
ResearchBlogging.org

Antyoksydanty dobreee, wolne rodniki złeee (G. Orwell "Folwark Zwierzęcy" cytat nieco zmieniony)

Globalny Śmietnik internetu,mediów i reklamy pełen jest ostrzeżeń przed wolnymi rodnikami, które znajdują się w niezdrowej żywności, zanieczyszczonej wodzie, powietrzu itd. Wchłaniając je  - narażamy się na wiele chorób, na czele z nowotworami i chorobami ukł. krążenia. Radą na to mają być "zmiatacze" wolnych rodników i antyoksydanty. 

Tymczasem wolne rodniki są wytwarzane przede wszystkim przez własny organizm,  odgrywają rolę zarówno w powstawaniu chorób, jak i w obronie przed nimi. To, że w powstawaniu wielu chorób dostrzegamy znaczenie "wolnych rodników" - nie znaczy, że unikniemy ich poprzez substancje określane jako"zmiatacze" i antyoksydanty.

Antyreklama sezonu - Rutinoscorbin contra Rutinoscorbin Plus

  • utworzono
  • zmodyfikowano 26-02-2013
ResearchBlogging.org

Po wpisach ogólnych dotyczących witaminy C i selenu czas zająś się szczegółami. Bohaterem tej wypowiedzi będzie Rutinoscorbin - jeden z najpopularniejszych (o ile nie najpopularniejszy) z leków na... ? No właśnie na co? Jak to na co - pomyśli rozeźlony czytelnik -  co to za niedouczony konował wziął się do pouczania innych o lekach. Każdy wie, że Rutinoscorbin zapobiega infekcjom i wzmacnia odporność!!!

Rzeczywiście, w dawno nieaktualizowanych stronach internetowych utrzymała się jeszcze właśnie taka linia reklamy Rutinoscorbinu:  Wspomaga on odporność organizmu. Uszczelnia naczynia włosowate. Zapobiega przeziębieniom i łagodzi objawy grypy (przez litość nie podaję linku).

Witaminy zapobiegają chorobom (portfeli) na jesień

  • utworzono
  • zmodyfikowano 24-03-2013
ResearchBlogging.org

Nic. Dalej nic. Myślałem, że coś, ale gdzie tam - nic. Nic. Nic

Miłośnicy Lema poznali zapewne fragment wspomnień zamrożonego Iona Tichego z Kongresu Futurologicznego. Równie dobrze mogłoby być to jednak sprawozdanie z prób poszukiwania badań, które jakoś uzasadnią masową konsumpcję preparatów wielowitaminowych, jako leków "uodparniających"  na infekcje sezonu jesienno-zimowego i jeszcze szerzej "ogólnie wzmacniających". Takich badań bowiem nie ma a ciągła "konsumpcja" preparatów witaminowych na masowa skalę (z jednym wyjątkiem) jest zazwyczaj nieuzasadniona, wywołana bezmyślną  reklamą  i modnymi bzdurami powszechnymi w "Globalnym Śmietniku" pseudonauki medialno-internetowej.

Strony